Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.
I teraz już będzie się układać. <3
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.
I teraz już będzie się układać. <3
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Ciągle w coś się wpieprzam a później: krzyk, ból bo znowu coś chrzaniłam.
Szaleję nawet bardzo, dobrze mi z tym. Nie mam zamiaru się angażować, mogę sobie na to pozwolić mam jeszcze czas.
Oficjalnie na bezrobociu.
Nie mam weny do pisania nawet
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: bezrobocie, zabawa, żal
- rusz z miejsca i zacznij kochać..
Kiedyś i być może będę tego żałować, tych słów przy zachodzącym słońcu. Jest mi wygodnie, wyjazd zbliża się skreślę definitywnie to co było. Może to nie pełnia szczęścia, może to jeszcze nie ten czas. Każdą chwilę delikatnie smakuję, zbieram wspomnienia tylko te dobre z każdej sobotniej nocy i inny pojedynczym wieczorów. Moja niezależność, moje decyzję przynajmniej nikomu nie muszę się spowiadać.Chcę już wreszcie wyjechać! -,-
Hmm czemu niebo znów jest szare? Zresztą, nie ważne. W sobotę znów rozjaśnisz noc.
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: niebo, niezależność, przyszłość
Craig Armstrong – Balcony scene
Moje lekarstwo.
Nikt nie powiedział, że wszystko będzie wyglądało pięknie. Czas pomaga, uczy jak teraz żyć. Próbuję odnaleźć nowy sens, muszę żyć dalej.
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: muzyka klasyczna, siła
Nie załamałam się wręcz przeciwnie. Mam gdzieś to co mówisz o mnie.
Matura to b z u d a. Sama nie wiem czym ja się stresuję. Zdam to zdam nie to nie ;] Jeszcze geografia i ustne, chwila na odstresowanie czyli dobra zabawa, zawodowe i… no właśnie pogubiłam się w tym wszystkim. Wiem czego chce, ale to nie jest łatwe, ale za parę tygodni wszystko się wyjaśni.
Potrzebuję zmian, definitywnych, wspomnienia, przeszłość nie daję mi tu spokoju. Czasem myślę, że teraz już będzie dobrze, że wreszcie pozbierałam się uświadomiłam sobie, że nic się nie zmieniło może tylko to że odzyskałam pewność siebie. Może i coś w tym jest, że pewnych osób i zdarzeń się nie zapomina. Z czasem staną się nikłym wspomnieniem, trzeba żyć dalej. Nie raz tak mówiłam i będę się tego trzymać. Nie pozwolę aby ktoś mnie tak zranił, dla wspólnego dobra, mam to w dupię. Teraz mogę pluć sobie w twarz, że nie byłam asertywna i jak mogłam do tego dopuścić? To nie było nic trwałego i prawdziwego wolę słuchać głosu własnego rozsądku. Przynajmniej teraz nadrabiam stracony czas. Imprezuję na całego (teraz mała przerwa ;P), za mało czasu spędziłam naczerpaniu młodości. Ale nadrobię ten czas, wszystko przede mną ^^
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: egzystencjalne, młodość, nadzieja, niezależność, szczęście, zabawa, żal, życie
Chyba uwierzę jak będę trzymać świadectwo. Nie do wiary 4 lata tak szybko zleciały, kiedy to się stało?
Wydaję mi się, że to było wczoraj jak zaczynaliśmy naukę. Ten strach, nowość i ile nas czeka. Mino wszystko miło jest wspominać to wszystko co się przeżyło z tymi ludźmi. Nasze kłótnie, ucieczki, praktyki wszystkie zabawne akcję itp. I pomyśleć, że to już nie wróci. Ale nie warto myśleć pesymistycznie, z niektórymi osobami nie zerwie się kontaktu z niektórymi wręcz nie można było się doczekać tej chwili. Jutro uroczyste pożegnanie, kilka uśmiechów niektórzy pewnie uronią łzy (na pewno nie ja ;D). Szkoła stała się częścią naszego życia, progiem ku dorosłości. Kończąc gimnazjum myślałam, że to właśnie ten etap, ale jednak to nie to. Zdam maturę, egzaminy, praca i studia całkowicie inne życie. Nie będzie wagarów, codziennej nauki, chodzenia po szkole na kebab. Ale na myśl o tym co mnie czeka pojawia się uśmiech a to najważniejsze.
Czy ja powinnam odczuwać stres przed maturą? Nie no, da się radę.
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: koniec, ludzie, matura, przyszłość, szkoła, wspomnienia
Niby wierzę w dobro i zło. Lubię mszę , podoba mi się jej ustalony porządek, muzyka, kościół zalany światłem podającym przez witraże. To ważne, że jest się czynną częścią Kościoła. A ludzie nie muszą wiedzieć czy podczas modlitwy, słucham głosu własnego serca czy ufał swojemu sumieniu tak jak księdzu. Ale mimo wszystko zadziwia mnie niezłomność wiary. Ludzie naprawdę wierzą, że ich prośby spisane na kawałku papieru dotrą do Jego? Chcę, żebyśmy swoje cierpienie składali w ofierze i w ten sposób udowadniali miłość do Jego to wystarczy bez takich demonstracji. Czy Bóg w ogóle nas słucha? Czemu ja muszę znać na wszystko odpowiedź?
Za 5 dni koniec szkoły to takie ciut nierealne, wreszcie. Nie popełnię już takiego samego błędu z nim będzie całkowicie inaczej. Skupić się na tym, który jest blisko, niż usychać z tęsknoty za kimś kto nie wróci. I do tego wreszcie będę cieszyć się życiem, co sobie będę żałować?
→ Zostaw KomentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: Bóg, modlitwa, wiara, życie
Kiedy już siwa twa głowa, osnuta snem, zamyśleniem,
Pochyli się nad kominkiem, weź ręce tę książkę i czytaj,
czytaj powoli i wspomnij, jak uśmiech twój niegdyś rozkwitał,
I wspomnij, jakim głębokim oczy mroczyły się cieniem.
Wspomnij, jak wielu kochało uśmiech łagodny i jasny,
Kochało – szczerze lub złudnie – czar, co radość twą zdobył.
Lecz jeden człowiek miłował duszę wędrowną w tobie,
I wtedy miłował najbardziej, gdy w smutku twe oczy gasły.
Schylając się tak, schylając nad tlejącym ogniskiem,
Pomyśl, trochę ze smutkiem, o tym, jak miłość odeszła.
Czy odleciała na skrzydłach, by w górach wysokich zamieszkać?
Czy może twarz swą ukryła w gwiazd zamieci srebrzystej? W. Butler Yeats.
To bardziej obietnica niż wiersz. Kiedyś te słowa staną są rzeczywistością. Nie widzimy szczęścia, które jest obok nas. Poprawie się, jest już dobrze. No i Wesołych Świąt.
→ 1 komentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: nadzieja, szczęście, wiersz
Zaczynam być już na siebie zła. Im bardziej wmawiam sobie, że to dopiero początek nowej drogi to czuję gorzkie rozgoryczenie. Za dużo planowałam a to stało się moim przekleństwem. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, czy to ma większy sens, nie. I zrobię tak jak powinnam – oleję to. Nagle okazuję się świat nadal toczy się własnym życiem. Moim nowym życiem. Znalazłam już mieszkanie a co najważniejsze środki, które pozwoloną mi na start, więc czekam już na początek, przecież to tak blisko.
Nie mam jakoś weny do pisania, ale poprawie się.
→ 1 komentarzKategorie: Frustrację
Otagowane: cel, marzenia, niezależność, żal
Po raz kolelny raz wszystko od nowa? Czemuż by nie. Mój świat nie może się załamać w wieku 20 lat. Ba, nawet nie mogę na to pozwalić. Czas na nowe życie, nie z tym z którym mówiły obietnice. Może faktycznie za dużo chciałam – trzeba być realistką, dobrze że przynajmniej teraz to zrozumiałam. Rozdział zamknięty. Koniec złudzeń. No, Moniś pozbieraj się.
Tylko..
czego to tak musi boleć?
→ 1 komentarzKategorie: Frustrację